Infekcja stara się wyprowadzić mnie z równowagi fizycznej, kolano nie wiedzieć czemu boli coraz bardziej, mimo, że nie zostało uszkodzone mechanicznie oraz chemicznie. Wciskam witamine C, jadę na korepetycjuszki mam nadzieję, że to pomoże. Czekam niecierpliwie na projekt google health. Będę miał niepowtarzalną okazję, by badać godzinami swoje symptomy chorobowe i dzielić się nimi z resztą hipochondryków, zrzeszonych wokół największego centrum hipochondrii na świecie! Ciekawa sprawa; wróciłem dzisiaj do domu i myślałem, że nie wytrzymam. Jakoś udało mi się jednak to wszystko opanować i jest całkiem spokojnie. Jeszcze kilka takich kroków i być może nauczę się bardziej pozytywnego nastawienia do życia?
Wróg w rudych włosach zapytał mnie dzisiaj publicznie w 27, co będę wspominał najlepiej z poprzednich 3 lat. No właśnie…. no właśnie….
